Imbir na przeziębienie, testowany na mężu

imbir

JAK POZBYĆ SIĘ PRZEZIĘBIENIA W 3 DNI?

Dzień 1

Jedziemy nad rzekę. Mąż ubiera się w cienką kurtkę, a wiatr jest taki, że aż pióra kaczek całe poczochrane.

Dzień 2

Południe. Wiadomość od męża: „pali mnie cała twarz i zmęczony jestem”. Myślę „OHO”. Cienka kurtka i poczochrany wiatr, czy jakoś tak…

Wieczór. Zaczynamy leczenie.

Wypisuję mężowi receptę na ciepłą wodę z:

  • imbirem (5 grubych plasterków),
  • sokiem z połowy cytryny (bio)
  • łyżką miodu manuka (UMF 10+).
  • Przyrządzam miksturę. Pacjent pije bez zająknięcia.

    Teraz mała dygresja o miodzie manuka. Jeszcze nie wiem, czy ten miód od pszczół nowozelandzkich jest lepszy od miodu robionego przez nasze polskie, biało-czerwone pszczoły. Nie wiem też, czy posmakowałby Kubusiowi Puchatkowi, choć Junior upiera się, że tak.

    Do tego dochodzą badania naukowe, które potwierdzają wyjątkowe właściwości antybakteryjne miodu manuka. Niejaki prof. Peter Molan z Uniwersytetu w Waikato wynalazł specjalną metodę, dzięki której wiemy, jaki jest stopień właściwości antyseptycznych danej partii miodu. Określa go tzw. UMF, czyli Unique Manuka Factor. Im wyższa wartość tym silniejszy pszczeli antybiotyk.

    Aby nie dać się zrobić w bambuko (albo manbuko), trzeba przyjrzeć się, czy miód, który sobie upatrzyliśmy pochodzi od pszczół zrzeszonych w organizacji UMFHA (Active Manuka Honey Association), a dokładniej ludzi, którzy kradną miód pszczołom. Z dwojga złego lepiej kupić towar od zwykłych złodziei, niż od złodziei i oszustów (2w1), którzy wciskają nam zwykły miód w cenie miodu manuka. Lista miodziarzy TUTAJ.

    Dzień 3

    Rano mąż czuje się już lepiej, ale trochę udaje, że jednak nie. Widzę, że przegnaliśmy widmo choroby. Profilaktycznie podaję pacjentowi ostatnią dawkę naparu z imbiru, cytryny i miodu.

    No dobrze, my tu sobie gadu gadu, a wpis miał być o imbirze. Dlaczego imbir jest tak dobry na przeziębienie? Przede wszystkim wyjątkowo rozgrzewa. Spróbujcie dla testu wypić gorącą herbatę bez dodatków, a za jakiś czas herbatę z imbirem. To tak jakby rozpalać i tak już płonący konar.

    A propos konarów, to Chińczycy uważają imbir za jeden z najskuteczniejszych afrodyzjaków.

    Do tego imbir rozrzedza krew i działa przeciwzapalnie, zupełnie jak aspiryna. Jednak w przeciwieństwie do bajera, nie rozwali Wam żołądka. Mało tego – wpłynie kojąco na cały układ pokarmowy i przyspieszy trawienie.

    Dzień 4
    Mąż już zapomniał o chorobie. Morał? Nie daj się poczochrać wiatrowi, bo inaczej on poczochra Ciebie.

    No, chyba że ma się w domu imbir, cytrynę i dobry miód. Albo jest się kaczką 😀

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *